|
Już w 2004 roku Polska stała się europejskim i światowym liderem rynku autogazu. Rok 2005 był, tak jak i lata poprzednie, okresem dynamicznego wzrostu rynku gazu płynnego w Polsce. Rynek LPG wzrósł w roku ubiegłym o ok. 15 proc. i ogólna sprzedaż wyniosła ok. 2,4 mln ton. Natomiast sprzedaż samego autogazu wyniosła 1,78 mln ton, co stanowi wzrost o ok. 25 proc. w stosunku do roku 2004. Najdynamiczniej rozwijającym się segmentem polskiego rynku gazu płynnego tradycyjnie już był autogaz. Imponujący wzrost nastąpił także pod względem ilości samochodów zasilanych LPG. Szacuje się, że w 2005 r. ok. 2,05 mln szt. pojazdów poruszających się po polskich drogach posiadało zamontowaną instalację gazową. Wzrost pod względem ilości zamontowanych instalacji LPG przekroczył zatem w roku ubiegłym 30 proc. Tylko w przeciągu ubiegłego roku na polskich drogach przybyło ok. 590 tys. sztuk pojazdów tankujących autogaz. Taki imponujący wynik nie byłby możliwy do osiągnięcia bez sieci sprawnie funkcjonujących warsztatów montujących instalacje zasilania LPG.
W 2005 r. w Polsce działało ponad 7 550 warsztatów, które zajmowały się montażem instalacji gazowych. Popularyzacja zasilania alternatywnego LPG była możliwa także dzięki powstaniu bardzo gęstej sieci jego dystrybucji. W kraju w 2005 r. działało około 6 600 stacji tankowania. Najwięcej w Europie i na świecie. Ok. 80 proc. z nich to stacje oparte na kapitale drobnych właścicieli. Obecnie maksymalna odległość pomiędzy stacjami dystrybucji autogazu w naszym kraju jest znacznie mniejsza niż 50 km. LPG zdobył także uznanie głównych dystrybutorów paliw płynnych w Polsce, na wielu stacjach tankowania obok dystrybutorów benzyny i oleju napędowego znajdują się też dystrybutory gazu płynnego. Na jedną stację tankowania przypadło w skali 2005 roku ok. 270 ton sprzedanego LPG. Szacuje się, że w ogólnej ilości sprzedanego w Polsce w 2005 r. gazu płynnego, czyli ok. 2,4 mln ton, 90 proc. stanowił gaz pochodzący z importu. W niemal 30 proc. był to gaz z Rosji. Kolejne 45 proc. pochodziło z państw byłego ZSRR, takich jak Białoruś, Ukraina, Kazachstan, czy Litwa. Nowość 2005 r. stanowi stopniowe zwiększanie się importu z państw położonych na południe od Polski, takich jak Włochy i Czechy. Ceny autogazu osiągnęły wyższy pułap niż w 2004 r.
Pod koniec roku 2005 średnia cena autogazu wynosiła ok. 2,20 zł. co stanowiło ok. 57 proc. ceny benzyny 95-okatnowej. Poczynając od lat 90-tych, pomimo braku preferencyjnej polityki ze strony rządu, Polska zajęła pierwsze miejsce w Europie i na świecie w dziedzinie zasilania gazowego pojazdów mechanicznych - przed wiodącymi od lat prym Włochami i Holandią. Przystąpienie naszego kraju do Unii Europejskiej wpłynęło bowiem korzystnie na rynek LPG poprzez ograniczenie szarej strefy. Już ponad dziesięć lat temu polski rząd uznał, że przyszłość komunikacji miejskiej należeć będzie do autogazu. Po Warszawie i innych miastach w Polsce miały jeździć autobusy polskiej konstrukcji napędzane paliwem metanowym. Program ugrzązł w biurkach urzędników na długie lata. Obecnie być może istnieje jakaś nadzieja, że stary rządowy dokument zostanie odkurzony, tym bardziej, że Europa stawia coraz wyżej poprzeczkę w dziedzinie ekologii motoryzacyjnej i zaostrza normy emisji spalin. Rynek autogazu w Unii Europejskiej Pojazdy zasilane gazem traktowane są w Unii Europejskiej bardzo poważnie i przyszłościowo. Główną przyczyną takiego podejścia jest świadomość konsekwencji zatrucia do granic możliwości środowiska naturalnego w krajach, miastach i regionach UE. Dużą dynamikę rozwoju wykazuje rynek autogazu - zarówno płynnego LPG, jak i sprężonego metanu CNG. Do historycznych już rynków autogazu, takich jak Włochy, Holandia, czy poza Europą Stany Zjednoczone, dołączają wciąż nowe (nie tylko europejskie): Polska, Czechy, Węgry, Turcja, Pakistan, Australia, Rosja czy Chiny. Autogaz powraca na rynki, wcześniej rozwinięte, które następnie zostały zniszczone przez krótkowzroczną politykę gospodarczą państw należą do nich Anglia i Niemcy. Do państw poszukujących tańszych, alternatywnych źródeł napędu samochodów dołączyły Niemcy. Obywatele tego kraju chcą przestawiać się na napęd gazowy. Zgodnie z wprowadzaną w Niemczech "ekologiczną" reformą podatkową, ulgi stosowane dotąd jedynie przy napędzaniu gazem pojazdów sektora publicznego, zostają przedłużone do roku 2009 i rozszerzone na samochody prywatne. W najbliższych latach w Niemczech ma być usunięta jeszcze jedna przeszkoda na drodze rozwoju napędu gazowego, jaką była rzadka do tej pory sieć stacji z dystrybutorami gazu. Przedstawiciele branży gazowej zapewniają, że już wkrótce w Niemczech zamiast dotychczasowych 130 będzie 300 stacji umożliwiających tankowanie gazu. Napęd gazowy stanie się obecnie w Niemczech tańszy o połowę niż benzynowy i o 30 procent niż dieslowski. Oznacza to, że będzie opłacalny dla wszystkich tych kierowców, którzy przejeżdżają rocznie co najmniej 22 tysiące kilometrów. Koncerny naftowe w Niemczech zapowiedziały zainwestowanie w sumie 150 mln marek w rozszerzenie sieci, która zostanie zwiększona już niedługo do 300 stacji. W Wielkiej Brytanii wprowadzono m.in. refundację części kosztów montażu instalacji gazowej aż do 75 proc. - w zależności od spełnianych przez nią norm środowiskowych, a sama królowa, w trosce o środowisko, używa samochodów o napędzie gazowym. Główną zaletą paliwa LPG, obok walorów środowiskowych, jest jego niska cena.
W państwach Unii Europejskiej sukces autogazu związany jest przede wszystkim z polityką rządową ukierunkowaną na propagowanie tego paliwa. Zgodnie z dyrektywami Rady UE, w trosce o zapobieganie efektowi cieplarnianemu, państwa te w ostatnich latach obniżają akcyzę na autogaz oraz stosują wiele ulg i zachęt do stosowania tego paliwa. Cena LPG we Włoszech, nie przekracza ok. 50 proc. ceny benzyny, w Holandii i Francji wynosi ok. 40 proc., w Wielkiej Brytanii ok. 46 proc. Dziś w zjednoczonej Europie po drogach porusza się ok. 10 proc. samochodów zasilanych paliwem gazowym, a kraje szczególnie czułe na kwestie ochrony środowiska dążą do osiągnięcia poziomu 30 proc. Rośnie popyt na instalacje LPG, na przykład we Włoszech jest już ponad 1316 tysięcy samochodów z instalacją gazową, ok. 720 tysięcy w Holandii, ok. 211 tysięcy we Francji, ok. 100 tysięcy w Czechach i ok. 100 tysięcy w Niemczech, ok. 50 tysięcy w Anglii, ok. 5 tysięcy w Portugalii.
Państwa członkowskie UE w ostatnich latach obniżają akcyzę na autogaz oraz stosują wiele ulg: preferencyjne stawki podatku akcyzowego dla paliwa LPG, obniżenie podatku drogowego dla samochodów z napędem gazowym, ulgi w podatku VAT, lub bezpośrednią refundację kosztów montażu instalacji gazowej, brak ograniczeń w ruchu samochodów z instalacją gazową, gdy istnieje zakaz ruchu dla samochodów napędzanych benzyną i olejem napędowym. Rząd Francji wprowadził m.in. zwolnienia z podatku VAT od paliwa LPG dla taksówek (do 9800 litrów rocznie) i autobusów miejskich (do 40 000 litrów rocznie), 50 proc. refundację podatku VAT od autogazu używanego przez pojazdy służbowe, oraz nałożył prawny obowiązek posiadania przez ministerialne parki samochodowe 20 proc. aut zasilanych gazem. Preferencyjna polityka, prowadzona przez poszczególne kraje UE wobec autogazu, sprzyja szybszemu zwrotowi kosztów montażu instalacji gazowej. W komunikacie Komisji Europejskiej na temat perspektyw wykorzystania paliw alternatywnych w transporcie drogowym oraz ustalenia pakietu środków promujących politykę wzrostu znaczenia biopaliw, eksperci unijni kreują wizje gwałtownego wzrostu znaczenia udziału paliw alternatywnych w rynku paliw transportu drogowego w okresie najbliższych 15 lat. Największe znaczenie, a co za tym idzie wpływ na najbliższe dwie dekady będą mieć trzy najważniejsze z paliw alternatywnych i związane z nimi technologie: biopaliwo, gaz ziemny CNG/LNG oraz wodór (każde z nich może osiągnąć poziom powyżej 5% udziału w całkowitym wolumenie paliw używanych w transporcie drogowym). Prognozę udziału paliw alternatywnych w rynku paliw w krajach Unii Europejskiej do roku 2020 przedstawia poniższa tabela.  W celu szerszego rozpropagowania gazu ziemnego CNG/LNG musi powstać całkowicie nowa infrastruktura dystrybucyjna, a także wymagana będzie częściowa wymiana pojazdów, ponieważ przystosowanie tych już będących w eksploatacji może okazać się niewystarczające. Wprowadzenie gazu ziemnego do napędu samochodów zależeć będzie od ceny nowych i przystosowywanych pojazdów. Jednakże 2 % udział gazu ziemnego w 2010 roku i 5 % w roku 2015 wydaje się prognozą optymistyczną, która może się sprawdzić tylko w oparciu o aktywną politykę państw członkowskich Unii.
|